Mój kolega z pracy który mieszka w Jędrzejowie opowiadał mi, że jak poszedł wczoraj do lasu z dwoma wiadrami na grzyby, już po godzinie zbierania musiał upychać prawdziwki po kieszeniach - wiadra były pełne...
Mój kolega z pracy który mieszka w Jędrzejowie opowiadał mi, że jak poszedł wczoraj do lasu z dwoma wiadrami na grzyby, już po godzinie zbierania musiał upychać prawdziwki po kieszeniach - wiadra były pełne...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)