W sobotę w Mucznem widziałem ludzia co z lasu się wyłoniwszy, niósł wiadereczko z jasnymi kapeluszami (prawdziwki chyba).
W okolicach Terki zrobiliśmy jedno grzybodajne, prawdziwkowe zbocze. I zero. Sucho i zimne noce.
Idzie pełnia i ciepło