Nie były to Bieszczady, ale w miejscu gdzie niegdyś bywało mnóstwo rydzów, zebrałem kilka sztuk.
Jeśli śpisz na kwaterze i masz dostęp do kuchni, możesz na miejscu przetworzyć i wywieźć gotowe, zamarynowane w słoikach
Ja najczęściej trafiałem na ceglastopore, prawdziwków też trochę było. Ciekawe jak będzie z grzybkami po tym ochłodzeniu.
![]()




Odpowiedz z cytatem