Cytat Zamieszczone przez partyzant Zobacz posta
Jak zawsze u mnie - Smolnik nad Osławą.
Może gdybym był sam, to nie byłoby tak zle. Musiałem liczyć się ze zdaniem przyjaciół, którzy zrezygnowali w momencie, w którym ja zwykle zaczynam zbierać rydze.
Ten rok jest jakiś wyjątkowy, bo o tej porze nigdy tak marnie nie było. Inna sprawa, że w innym miejscu, u kogoś, widziałem kosz pełny grzybów.
W ostatnich dniach wiatr zaścielił liśćmi tak, że będzie trudniej szukać. Powodzenia i darz bór.

Potwierdzam - wysypu nie ma. Rydze jakkolwiek są wszędy, acz w małych ilościach; pojedyncze sztuki np. wzdłuż potoków. By zebrać kilogram trzeba się nałazić. Mam swój sposób na grzybki. Pomaga mi w tym czarodziejska... fujarka na długiej sztycy.