A "Dzień dobry" było ?
Jeśli nie, to witamy Soreczkę na forum.
A "Dzień dobry" było ?
Jeśli nie, to witamy Soreczkę na forum.
Witam po roku.
Pociągnę ten temat dalej bo nie sposób inaczej postąpić po spędzonych na Suwalszczyźnie tegorocznych wakacjach. Właśnie wróciłem z przepięknych okolic Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Kto lubi łazić po górkach musi tam zajrzeć koniecznie - jak mówią słowa piosenki. :) Prawie dwa tygodnie spędziłem w Pobondziu nad jeziorem Pobondzie. Mała wioska zapomniana przez turystów, piękne widoki, krowy za oknem, bociany nad głową - ogólnie jest klimat. Wynająłem mały drewniany domek u gospodarza, trudniącego się hodowlą bydła. Mój gospodarz nie dbał o specjalną reklamę tego miejsca. Skromna strona www i wsio. Zestawiłem jednak do kupy to co spotkało mnie w zeszłym roku "u Lestka" z tym co zastałem w Pobondziu. Utwierdziłem się w przekonaniu, że to nie ja jestem zbyt wymagającym turystą jak twierdzi Soreczka wyganiając mnie do hotelu. W Pobondziu czułem się całkowicie odosobniony od Gospodarzy tego miejsca. Rytm swojej pracy w gospodarstwie dostosowywali do mojej aktywności wakacyjnej. Gospodarz ani razu nie zblizył sie do drewnianego domku. Jak twierdził: teraz on jest nasz. Dyskretnie podczas naszej nieobecności donosił drewno do kominka, czyscił grilla itd, itp. Zupełne zaprzeczenie tego co zastałem u Lestka.
Zapraszam do Pobondzia do "Serca Sadu".
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)