Znam gospodarstwo pana Leska, jest on przewodnikiem. Przebywałam tam tylko chwilkę, to był rekonesans. Na innym forum to gospodarstwo było bardzo chwalone, ale jedna z użytkowniczek wypowiedziała się o nim niezbyt pochlebnie. To nie było nawet krytyka, ale podanie kilku informacji, które nie spodobały się właścicielowi. Wybuchała afera, chciał podać kilka osób do sądu. Wtedy poproszono nas abyśmy przeprowadzili rekonesans. Byłam tam tylko kilka minut. Duża przestrzeń, plac zabaw, ładny ogród. Wrażenia wyniosłam pozytywne, w sumie pies najbardziej mi się podobał. To taki brat łata, dobrze ułożony wilczur.
Mam złe wspomnienia wyniesione z pensjonatów ze wspólną kuchnią. Kradzież żywności jest na porządku dziennym.


