Też tak myślę....i co napisałem po wyżej -stracili potencjalnego klienta NA ZAWSZE . Czasem trzeba trochę stracić, a póżniej zyskać. Tak to działa.
Do tego położenie gospodarstwa jest takie, że zapewne szybko znależli kogoś na ów pokój. Zapewne jeszcze tego samego dnia.
Zupełnie inna by była sytuacja , gdyby Pawlem rezerwował na 11 dni ,a po 2-3 dniach chciał wyjechać.
Zauważyłem też, ze często w niektórych argo inaczej traktuje się ''swojaków'', tych już zadomowionych tam od dawna a inaczej takich, co to zjawili się pierwszy raz. I do tego marudzących...


