Jak najbardziej ta droga istnieje, szłam nią w lipcu. Szeroka utwardzona "spychaczówa", raczej nudna.
W miejscu gdzie droga się kończy przecina ją ścieżka ze szczytu Łopiennika do bazy w Łopience (dobrze oznakowana).
Przejście Dołżyca - baza zajęło nam około 1,5 godz., zupełnie bez napinki.
Kolejnego dnia, również bez napinki (i z plecakami) przeszliśmy Łopienka - Sine Wiry - Jaworzec - Przełęcz Orłowicza - Wetlina, a to jest podobna odległość.
Jedyna poważna wada Twojej trasy, że sporo idzie się drogami a mało szlakami. Bo Łopienka - Jaworzec też prawie cały czas drogą.



Odpowiedz z cytatem