Oba warianty są możliwe i stosowane. Jeśli pociągiem, to uzupełniającym środkiem transportu są miejscowe autobusiki, zwane marszrutkami. Jadąc samochodem, oszczędzasz wiele czasu a tracisz trochę egzotyki. Samochód można zostawić przy miejscu noclegu lub na podwórzu u co trzeciego gospodarza. U którego - spytasz w najbliższym sklepie.
Jakąś kwaterę znajdzie się zawsze. Bez namiotu (albo innego sprzętu biwakowego) musisz na każdy nocleg wracać do wsi. Nocowanie wyłącznie na dole ma dwie wady. Pierwsza: odległości gorgańskie - w porównaniu z bieszczadzkimi, o tatrzańskich nie wspominając - to trochę inna skala. Ledwie gdzieś na górkę wyjdziesz, musisz wracać, bo wieczór się zbliża. Druga wada: ominie Cię wschodniokarpacki nocleg w górach, który sam w sobie może być niezapomnianym doznaniem. Z jakich powodów - spróbujesz, będziesz wiedziała:)



Odpowiedz z cytatem