zapewne i tak. Ja co prawda, na moje szczęście, nie miałem takowych doświadczeń. Ani na Słowacji ani w kraju. Na Słowacji też miałem podobne lokum- stary młyn na uboczu, kasa za pobyt nie zbójecka. Gospodarze mili, sympatyczni, ale bez żadnego nachalstwa , wręcz taktowny dystans. O 20- 21 zamykali się u siebie, więc do dyspozycji cały ogród , altana z grillem. Rano zawsze na stole witała nas micha owoców....