Mnie wsio rawno, czy nazwiemy to b. państwo związkiem republik radzieckich czy sowieckich. Ale ponieważ po 1989 r. mamy modę na "przedwojnie", to pragnę zauważyć, iż:
- w przedwojennej publicystyce, nawet tej oficjalnej, wywodzącej się ze sfer rządowych, pisano o tym państwie per "Sowiety", lecz:
- w polskiej przedwojennej encyklopedii z lat 30-tych (widziałem to na własne oczy w bibliotece, zresztą można to i dziś sprawdzić) ww. państwo figurowało jednak jako Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR).
A zatem ów przymiotnik "radziecki" jest starszego pochodzenia niż wydaje się tym, którzy wywodzą go dopiero z tradycji PRL.
Co zaś do naszego tytułowego "bohatera", to przecież ja nie jestem jego adwokatem. Ani prokuratorem zresztą też nie. Gdybym natomiast był jego sędzią, to na pewno skazałbym go na najwyższy wymiar kary. Po czym bym pozytywnie zaopiniował jego prośbę o ułaskawienie, motywując to przyczynieniem się Berii do zabójstwa Stalina i późniejszymi skutecznymi działaniami reformatorskimi (aż do dnia, bodajże 26 czerwca 1953 r., gdy dał się aresztować).
Niechby, odsiadując dożywotnie więzienie, zeznawał po kolei wszystko, co wiedział o systemie. A wiedział na pewno więcej niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić.
I jeszcze jedno, o czym pewnie wiedzą tylko milośnicy historii i literatury tzw. wspomnieniowej. Beria, po odsunięciu Jeżowa, zorganizował krwawą czystkę wśród ... wysokich rangą funkcjonariuszy NKWD. I bardzo dużo NKWDz-istów trafiło wówczas do łagrów - a tam już współwięźniowe zadbali, aby długo nie pożyli. Wspominają o tym w swoich powieściach m.in. G. Herling-Grudziński i E. Ginzburg.
Schadenfreude? A niech tam, no i co z tego?
No to jeszcze raz Schadenfreude - przechodząc do naszego polskiego "poletka".
Absolutnie nie zmywając polskiej krwi z rąk Berii pragnę zauważyć, iż uczynił on nacjonalistom ukraińskim (odpowiedzialnym w latach 1943-44 za wołyńskie i podolskie masakry Polaków) takie piekło, przy którym nasza akcja "Wisła" wydaje się być wycieczką turystyczną (no, aby nie przesadzić, może taką w typie survivalu).
Źródło? Proszę bardzo: G. Motyka "Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła", str. 358 (cyt.): "Z kolei w wyniku represji prowadzonych przez Sowietów w celu zwalczenia UPA zabito, aresztowano lub deportowano od 445 do 500 tysięcy mieszkańców zachodnich obwodów Ukrainy. Liczba samych zabitych wyniosla 155108 osob, deportowanych zaś - 203662. Represje sowieckie towarzyszące zwalczaniu podziemia ogarnęły więc prawie co dziesiątego mieszkańca Ukrainy zachodniej.".
Reasumując - Berii nie usprawiedliwiam. Wskazuję jedynie na złożoność tej złowrogiej postaci, niezwykle ambitnej i w realiach stalinowskiego ZSRR nastawionej nie tylko na przetrwanie lecz i wielką karierę. Postaci, która w 1953 r. chyba zapragnęła wrócić do człowieczeństwa, lecz już nie dane bylo jej tego, poza obiecującymi początkami, uczynić.


Odpowiedz z cytatem