Najlepiej i najpiękniej jest zostawić samochód gdzieś koło mostu w Sekowcu lub w Zatwarnicy (dawniej Sękowiec osada) i wzdłuż Sanu iść na Hulski Młyn, a potem powrót do ścieżki i desant przez potok Hulski i na górę na Ryli. Nie wiem jak to wygląda teraz bo były jakieś jaja ze ścieżką, niszczenie znaków czy cóś; po przekroczeniu potoku trza iść do góry i wychodzi się na Ryli, trudno zabłądzić. A w drodze powrotnej można iść stokówką i zahaczyć o Hulskie.