Można też podjechać drugą stroną Sanu na wysokość Krywego i przeleźć w bród, ale wymaga to zdaje się wjazdu "pod zakaz" w Sękowcu. Za to mała przygoda - forsowanie Najgłówniejszej RzekiSam tak robię, jak tam jestem, choć bez podjeżdżania (bo nie mam czym). Przełaziłem w Hulskiem, Krywem i Tworylnem, zresztą wszędzie jest płytko.


Sam tak robię, jak tam jestem, choć bez podjeżdżania (bo nie mam czym). Przełaziłem w Hulskiem, Krywem i Tworylnem, zresztą wszędzie jest płytko.
Odpowiedz z cytatem
