Kolego, ja się z tym całkowicie zgadzam. Niech sobie będzie dziko, odludnie itd. Tylko że .....

Trzeba stworzyć warunki, aby dać ludziom najpierw zatrudnienie, aby mogli zarobić na godziwym poziomie to po pierwsze.
Nikt nie będzie biegał goły zatykając z przodu liście za gumkę.

Po drugie daj ulgi podatkowe i specjalne warunki finansowania w takich trudnych warunkach - pomniejszony ZUS, np. nieoprocentowane kredyty i łatwo dostępne dotacje na rozwój "przemysłu turystycznego".
Bieszczadnik, który chce założyć firmę w takich warunkach powinien być od razu obskakiwany przez urzędników, którzy pomogą mu dopełnić wszelkich formalności i doradzą jak najkorzystniej to zrealizować.

Na dzień dzisiejszy Kolego wszyscy mają wszystko w dupie. Perspektywy sensownego zatrudniania są żadne, a jak ktoś chce coś zrobić to zaraz musi wydać worek pieniędzy na papiery zamiast na inwestycję. Potem taka inwestycja ledwo przędzie bo jest niedokapitalizowana.

Jeżeli nie jesteś w stanie powyższego zapewnić to daj innym żyć i nie wymagaj, żeby sikał ze szczęścia, bo ma możliwość przedzierania się przez krzaki z maczetą.
Powiedz mi Kolego - ile km lub roboczogodzin wyjeździłeś quadem lub terenówką. Ile ha krzaków wyciąłeś - choćby spalinową piłą i kosiarką ? Ile masz km do szkoły/pracy przez błoto i wertepy ??