Tak czy siak raczej niewiele osób utrzymuje się tam wyłącznie z turystyki /nie liczę napływowej społeczności z Wawy i Śląska/. Możliwe, że to przeszkadza tez patrzeć bardziej dalekosiężnie na turystykę. Rozwijać, planować i promować we właściwy sposób. Niestety teraz jest tak: na początku sezonu wychwalają lokalne media jakie to tłumy walą w Bieszczady a na końcu jest płacz że ludzi coraz mniej i zaczynają artykuły co zrobić żeby było lepiej. Mamy tu tak co roku w podkarpackich gazetach, radiach i tv