Acz "przekręciarstwo" ma czasem swoje dobre strony! Jest takie jedno osiedle we Wroclawiu gdzie zarząd spoldzielni, spólka czy tam inna jednostka administracyjna przepuscila duze pieniadze na niewiadomoco.. I pieniazkow ni ma.. I dzieki temu mozna tam usiasc na lawce pod drzewem (bo nie ma za co tego drzewa wyciac), mozna pospacerowac wsrod pachnacych krzewów i ziól (bo nie ma za co wygolic wszystkiego do ziemi), mozna popatrzec z okna na łąki bo zabraklo kasy aby ta łąke zabudowac "nowymi inwestycjami", sa fajne place zabaw z normalnymi hustawkami i karuzelami (bo nie bylo kasy na ich zniszczenie i postawienie nowego plastikowego badziewia, ktore rozpada sie po roku), nie budzą cie o 6 rano wycia kosiarek i wiertarek remontujacych co chwile co innego (bo pracownikom trzeba by zaplacic). Nie ma kasy, nie ma winnych- jest swiety spokoj.
Zachecam władze mojego osiedla do takich samym przekretów!!


Odpowiedz z cytatem