Patrząc na to od całkiem drugiej strony - to jest z punktu widzenia pilota wycieczek i przewodnika, jakoś "kryzysu" specjalnie nie widzę, wręcz przeciwnie co roku mam trochę więcej zleceń.

Być może ludziom się już przejadły Egipt i Turcja a wolą pojechać na Ukrainę i na Słowację, na które prowadzam wycieczki.

Jeden mankament tego dla mnie - mam mniej czasu na swoje prywatne wyjazdy, bo jestem ograniczona urlopem z "pierwszej" pracy.