Wlazimy do malutkiej jaskini w górze Jastrzębnik a Karolina znajduje tam szkielet nietoperza i jakiegos wiekszego stwora także.







Kawałek dalej w lesie sesja zdjeciowa z pajęczyną







Wpełzamy do jaskini W Kroczycach. Wąskie gardło wejscia nie sugeruje ze na koncu bedzie taka obszerna i piękna sala! Warto bylo popełzac












Zachod slonca nad jeziorem jest tak kiczowaty ze brakuje tylko jelenia albo łabędzi! Ja sie patrze a przyplywaja łabedzie









Wieczór uplywa nam na konsumpcji przepysznej grochówki przyrzadzonej przez klamerke i Terenie. Pychota była!

A potem juz tylko ognicho, spiewy, mile rozmowy przerywane czasem swistem pociagu albo chlupnieciem rybiego ogona gdzies w trzcinach.










Lato to piekny czas.. Mozna lezec na ziemi, piachu, igliwiu.. Mozna bez odgryzienia sobie z zimna jęzora spac pod dachem z gwiazd.. Mozna wędrowac bez planu ,zatrzymujac sie tam gdzie zastanie cie noc.. Mozna zasypiac i budzic sie wsrod przyrody.. Piekny czas.. A jeszcze piekniejszy gdy mozna go dzielic z przyjaciolmi.

Rano odkrywamy ze mamy na skodusi wspolpasazera!!! Ciekawe gdzie juz z nami byl zanim zauwazylismy jego obecnosc? Na brzegu okna wyrósł porost! Podobny jak porasta gorgańskie gołoborza -ulubil sobie przyokienna gume w skodusi! Nie wiem jaki to gatunek- ale nazwalismy go Chrobotek! Moze ktos wie jak nalezy sie opiekowac porostem aby ładnie i bujnie rósł? Podlewac? a moze wlasnie zostawic w spokoju? Ale wiemy juz, ze bedzie milym towarzyszem naszych wędrowek!





Rano w niedziele pogode szlag trafia... Leje , nie chce przestac.. Musimy zwinac mokry namiot a jako ze stał na piachu to w takim stanie podwaja wage

Wracajac zwiedzamy jeszcze palac we Włodowicach, gorzelnie gdzies miedzy Kozieglowami i Woźnikami i upiorna papiernie w Kaletach.

wiecej zdjec z wyjazdu:
https://picasaweb.google.com/1122023...mEksploratorow
https://picasaweb.google.com/1122023...Okolojurajskie
https://picasaweb.google.com/topeerz...piernia_Kalety