Siedliśmy kiedyś w Górnych z kumplem pod wiatą i znikąd pojawił się Ataman...a jak Ataman to i Baranek..od słowa do słowa poszło kilka winek, potem cóś mocniejszego, Baranek usnął, Ataman zadumał...w międzyczasie dosiadło się do nas dwóch starszych gości, turyści znaczy się. Mówią, że po latach wrócili w Bieszczad, bo na studiach tu bywali.
Otek(kumpel) się pyta "a co studiowaliście?" a Oni, że zagadka...że na literę "P" i że na pięć liter...Łeb mi sie kiwał ale przecież odpowiedź prosta: :"Pedagogika" mówię, a oni, że nie...no to nadzieja w Otku...a on się tylko lekko uśmiechnął i mówi: "Polio".......


Odpowiedz z cytatem