Komplet zdjęć:
https://picasaweb.google.com/Piotrek...NaVelosipedach

Szy - najmocniej przepraszam że pozostawiłem Twojego posta bez odpowiedzi. Wydawało mi się że "już za chwilę wrócę i dam dłuższą wypowiedź". Tak się jednak nie stało.
Z sakwami - ja bym się tam nie pchał. Widziałem co prawda zdjęcia znajomego ze Lwowa z sierpnia który przejechał od Czywczyna po Kałynyczi z sakwami, ale dla mnie to
by było "wytrząsanie brzucha" na wertepach. Zdecydowanie jednak wolę mieć mały plecaczek na sobie i - jak w tym przypadku - lekki namiot z karimatą przyczepione do bagażnika.

Hryniawy i Czywczyny są rewelacyjne na rower, głównie ze względu drogi dróżki, ścieżek(okolice Watonarki) a potem drogi sistiemowej w Czywczynach. Jednak trzeba zaznaczyć
że lekko nie było - wydawało nam się że będzie jednak mniej prowadzania roweru, się pomyliliśmy. Od Werchowyny pod Rachów zrobiliśmy jakieś 175km, co nam zajęło 3,5dnia
(nie liczę tutaj czasu na wyskoki piesze w bok). Z tego odcinek Palenica - Połonina Radul w jeden dzień(w tym dniu 2h przerwy!) - to było ok 50km.

Pozdrawiam i w razie pytań służę.

Piotrek