No nie! Za Bieruta był niemalże bohaterem narodowym. Podobnie jak Kostka-Napierski, postać o 2 wieki wcześniejsza.
Wracając zaś do tytułowego bohatera - osobom poważnie zainteresowanym tą postacią polecam książkę Romualda Romańskiego pt. "Niewyjaśnione zagadki historii Polski", rozdział pt. "Jakub Szela - upiór z "Wesela"".
www.ksiegarnia.bellona.pl
Ja zaś mam taką "złośliwą" refleksję. Dziwi mnie, że wielu chlopskich pra-pra-(...)prawnuków na tym i innych forach internetowych nie zada sobie odrobiny wysiłku intelektualnego i nie zastanowi się, jak naprawdę żyli ich pra-pra-(...)dziadowie. Bo w końcu i I Rzeczpospolita, i Polska pod zaborami, była w 60-70 procentach krajem chłopów pańszczyźnianych.
I jak owi chłopi byli traktowani przez swoich polskich panów - nawet jeszcze w XIX w.!!! I nie da się tego wytłumaczyć "epoką". W krajach ościennych (może z wyjątkiem Rosji) nie było aż tyle okrucieństywa i pogardy ze strony "dworu" wobec chłopów.
I co skłoniło tych Waszych pra(...)dziadów, że dali posłuch Szeli, a nie polskim patriotom. I że jeszcze później, w czasie Powstania Styczniowego, w większości poparli cara, a nie ideę wskrzeszenia Polski.
Pewne szczegóły w ww. książce. Zachęcam do lektury.
PS
Podobne złośliwe refleksje mnie nachodzą, gdy widzę i słyszę osoby potępiające PRL za "całokształt", a które to osoby dostały się kiedyś na studia tylko dzięki ... punktom za pochodzenie.



Odpowiedz z cytatem