Akurat tej książki nie czytałam, ale czytałam kilka innych, w tym pamiętników z czasów rabacji galicyjskiej.
Przy okazji wędrówek po Pogórzu Strzyżowskim byłam również w Smarżowej, skad pochodził Szela i w sąsiednim majątku, na który napadli chłopi i zarąbali w nim dziedziców.
W niewielkiej wsi Głobikowa tuż obok Dębicy (obecnie jest tam schronisko PTSM) niedaleko od Smarżowej mieszkał bardzo światły szlachcic Konstanty Leliwa Słotwiński, twórca lwowskiego Ossolineum.
Łagodnie traktował swoich poddanych, dbał o ich wykształcenie. Był działaczem na rzecz niepodległości Polski, siedział w więzieniu w Tyrolu, wypuszczony na wolność został w roku 1843.
W lutym 1846 został zamordowany przez zbrojną "kupę" chłopstwa, cudem ocalało jego dwóch synów w wieku 12 i 14 lat, ukrytych przez kogoś z dworskiej służby.
Obecnie jego imię nosi szkoła w Głobikowej.
Więcej tutaj, na stronie szkoły:
http://globikowa.republika.pl/k_slotwinski.html
A ja się tym interesuję, gdyż moja rodzina ze strony Ojca pochodzi z sąsiednich okolic, mój prapradziadek był burmistrzem miasteczka Kołaczyce.
Inny prapradziadek posiadał niewielki majątek i dworek w miejscowości Liplas w okolicach Bochni, kolejny prapradziadek miał w Bochni stację dyliżansów.
Ale co konkretnie robiła rodzina w tamtym okresie i czy coś ucierpieli - tego nie wiem.
Studiowałam nawet księgi parafialne w miejscowości Niegowić, do tej parafii należał Liplas, ale oprócz dat ślubów, narodzin i śmierci przodków nic konkretniejszego nie znalazłam.



Odpowiedz z cytatem