Dziwny jest ten świat, mały jest ten świat. Jadąc nawet tysiąc kilometrów i chowając się w ciemnej pieczarze nigdzie nie uciekniemy.
To niesamowite spotkanie z Basią nie mogło się zdarzyć, a jednak się zdarzyło.
Gdzieś tam, w dalekim świecie wśród mnogości przemieszczających się tłumów , zajęta pilnowaniem swych owieczek została zaskoczona tak samo jak ja.
Jakże miłe, choć krótkie spotkanie wpiszę na listę niezapomnianych spotkań.
Tą listę otwiera Wiesia w Łopience , potem było zaskoczenie z Jackiem, zimowa Małgosia u Lutka ... co jeszcze może się zdarzyć ?
Ale dość prywatnych dygresji - wracajmy na Krym.
Basiu ! czekamy na ciąg dalszy.