Piekna wyprawa! Fajnie ze mialas okazje w tym uczestniczyc! Podziwiam takich ludzi, ktorzy mimo ze tak ciezko pokrzywdzeni przez los potrafia sie cieszyc zyciem, potrafia wyjsc z domu, miec marzenia i je realizowac! Mam nadzieje ze takie akcje jak ta beda motywowac inne niepelnosprawne osoby do tego aby zyc pelnia zycia mimo trudnosci, ograniczen i takich debilnych skurwieli o jakich pisalas...
Ja mialam okazje dwa razy spotkac niepelnosprawnych w gorach- goscia na dwoch protezach sprezynowych pod Rawkami, ktory biegal po gorach bo jak chodzil to nim bujalo i musial sie podpierac (cos mu spieprzyli z protezami) i faceta bez nog ktory podrozowal samotnie pod Swidowcu terenowka, a na biwaku chodzil na kolanach.. I obaj byli to wspaniali ludzie ktorych pasja do gor i podrozy byla wrecz porazajaca! Spotkania z nimi naprawde gleboko utkwily mi w pamieci.



Odpowiedz z cytatem