a świat pędzi dalej ...
Nic z tego nie rozumiem Basiu ! o co w tym wszystkim chodzi ?
Ludzie przebijają się kolejnymi wyczynami i rekordami a tu pokazujesz że nie o to chodzi.
Nigdy nie spotkałem tych ludzi na szlaku i nie wiem jak bym się zachował przy spoykaniu, przecież w tej "normalności" pełnej problemów osobistych trudno zobaczyć problemy innych.
Dzięki Twej relacji rozszerzasz moje pole widzenia w kierunkach zupełnie nie modnych.
Modne jest wyjście na Tarnicę tyłem , na jednej nodze w jak najszybszym czasie.
Jakie są jeszcze granice absurdu ?
Nie wiem czy to była piękna wyprawa, ale wiem że było to ważne i niezapomniane wydarzenie.