Jesienna deprecha się odezwała. Dziwne to dla mnie bo na jesień bieszczadoluby czekają cały rok z niecierpliwością. Nie czuje się winny że nie piszę peanów pod Waszymi relacjami i twórczościami. Nie czuje takiej potrzeby..., ale przeczytam chętnie co niektóre relacje. Mam swoje ulubione topiki. Nie chce przesadzać ze swoim "kwasem mrówkowym" bo wtedy dopiero czuje się winny. Jest dobrze. Nie ma co psuć. Dumny jestem ze swojego przyzwyczajenia do tego forum. Dumny też jestem z tego że nie uciekłem z tego forum w chwili "próby".
Pozdrawiam Wszystkich "Starych" powtarzając za Koftą:
"Czy świat się wiele zmieni gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy wkur...ni"


Odpowiedz z cytatem