Bartolomeo, tak właśnie niestety jest - zazdrość, piekielna zazdrość.
Zbyt wiele razy słyszałem komentarze pod nosem w których każdego przepraszam gówno obchodzą koleiny czy szlaki turystyczne. Każdy patrzy tylko przez pryzmat pieniędzy - ile kosztuje quad i kogo na to stać.
Więc chyba za mało w życiu widziałeś lub słyszałeś żeby oceniać moją wypowiedź.
PaweleS - nie będę z Tobą dyskutował, bo na prawdę nie ma sensu sprowadzać tej dyskusji do poziomu przedszkola.
Wracając do sprawy - quad to chyba najlepszy ogólnodostępny pojazd terenowy jaki do dziś wymyślono i jest rzeczą naturalną, wręcz "fizjologiczną", że ludzie będą nimi jeździli po Bieszczadach.
Chodzi tylko o to, jak mądrze to wszystko ukierunkować i zorganizować.
Ciekawe, że nikt z Was nie zauważa następującego faktu. Niepodejmowanie sprawy znalezienia rozsądnego rozwiązania kwestii quadów to chowanie głowy w piasek i konsekwencją tego tchórzostwa jest właśnie niszczenie przyrody, narzekania i wypadki. Zakazy to tylko sztuka dla sztuki i dupokryjka dla urzędników.
Gdyby były wytyczone ścieżki quadowo/crossowe to byłoby po sprawie - zarówno dla quadów jak i dla piechurów. Jeśli ich nie ma to ludzie jeżdżą gdzie popadnie.
Sonka tutaj podnosi larum o wypadki na quadach. Szkoda, że nie widzi problemu poruszania się kompletnie nieoświetlonym rowerów po wiejskich drogach i wielu, wielu wypadków związanych z takim zaniedbaniem i taką "oszczędnością".
Jak się komuś zwróci uwagę to jeszcze pyskuje i pokazuje rękami wiadome gesty.
Sonka, nie czepiam się tutaj Ciebie, ale mocno przesadzasz wyolbrzymiając bardzo, bardzo mały problem, a nie dostrzegasz prawdziwych zagrożeń na wielką skalę.


Odpowiedz z cytatem
