A jak się Pani wydaje - do kogo to piszę ?
Chyba Pani nie myśli, że ktoś majętny nie zawita w Bieszczady na 2 tygodniowy urlop tylko po to, żeby patrzyć pod nogi po czym chodzi, bo może rozdeptać robaczka czy kwiatka z katalogu chronionych gatunków.