Jazda tym czterokołowcem, jak i inną maszyną jest złem, jeśli odbywa się na terenach, które należy chronić.
Niemoc w rozwiązywaniu problemów? Jeśli wg Ciebie jedynym problem jest to, że właściciel takiej czy innej "Natury" nie zarobi, to akurat mało poważny problem.
Czy przez quadowców nie można spokojnie przejść szlakiem? Zdarza się, nie często zakładając moja częstotliwość maszerowania lub jeżdżenia rowerem.
Las nie jest z zasady dla mnie miejscem do smrodzenia spalinami i straszeniu wszystkiego wokół rykiem motoru.
Faktem jest, że nie wszyscy sa chamami, ale tez i nie przypominam sobie, by ktokolwiek tu używał takich kwantyfikatorów.
Po pierwsze źle adresujesz, to jest forum bieszczadzkie, miłośników wędrówek, a nie właścicieli knajp i pensjonatów.
W oczywisty sposób tutejsi użytkownicy są za ciszą i spokojem, nie są zainteresowani rozwojem infrastruktury poza podstawowymi udogodnieniami, choć i wielu bez nich by sie obeszło.
Równie dobrze mógłbyś wejść na forum wegetarian i ochrzaniać ich, że nie wspierają lokalnej gospodarki jedząc wieprzowinę z hodowanych w okolicy świń.
Mnie nie boli fakt, że ludzie wyjeżdżają z Bieszczadów, bo cenię sobie ciszę i spokój. Migracja ludności jest też rzeczą normalną.
Jeśli rozwój pójdzie w sugerowanym przez Ciebie kierunku, to ja przestanę w Bieszczady jeździć tak często.
To, że Tobie bardziej pasuje turysta innego formatu rozumiem i nie mam do Ciebie żalu, nie mam zamiaru też przekonywać Cię, że głupio gadasz.
Rozumiem przyrost ludności, rozwój gospodarczy i wynikające z nich zmiany, ale chcę radować sie tym co mnie kręci jak najdłużej.
Tak więc pozwól mi mieć odmienne cele i preferencje.



Odpowiedz z cytatem