Pokaż wyniki od 1 do 10 z 28

Wątek: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,251

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    (...)

    Potem przez przełęcz pod Suliłą do Kalnicy. Droga z przełęczy do Kalnicy, pomimo suchego lata usiana jest głębokimi bagienkami.



    Rowerem wodnym po Bieszczadach ?
    tego jeszcze nie było.

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    [długi]: Dlaczego moje zaciekawienie wzbudziły te miejsca, których nie będzie w relacji??
    Ostatnio na forum ścierają się poglądy: upowszechniać, czy chronić? Chodzi o różne ciekawe miejsca, o których mógłby poczytać każdy z tysięcy czytelników niezwiązanych z forum. I nie wiem, który pogląd jest słuszny.

    [Dlugi]: Czytam relację, patrzę na mapę gdzie się poruszałeś i nadążyć za Tobą nie mogę.
    Drogę, którą przebyłem tego dnia, przeszedłby też sprawny piechur, jakby go mocno pogonić:)

    [sir Bazyl]: …nawtyka się gryfickiego wędzonego i później po zażyciu tego "dopalacza" lata …
    Rozpoznanie gatunku sera – bezbłędne. Z tym lataniem, to gorzej.

    [Piskal]: To tak , jakby utopił Ci się towarzysz podróży, który niejedno zobaczył za Ciebie..
    Względem aparatu, to został poddany gruntownej reanimacji a wyniki będą znane za parę dni.

    [krzychuprorok]: Ty na łatwiznę nie idziesz, nie straszne Ci podjazdy, błoto i kałuże.
    Ja nie tak, żeby celowo. Na mapie nic takiego nie było zaznaczone.

    [bertrand236]: Znaczy się Wojtku nie rozpoznaliśmy się w Łopience....
    Wszedłem do cerkwi ok. 9:45 a wyszedłem ok. 11:45. Wcześniej się myłem w potoku a później zjechałem do Polanek.

    [Płotka]: … od razu miałam skojarzenie z moją ulubioną "Prostą historią" Lyncha :)
    Nie znam faceta. Też jeździ na rowerze?

    [don Enrico]: Rowerem wodnym po Bieszczadach? tego jeszcze nie było.
    Lepiej wodnym, niż stacjonarnym

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    [Dlugi]: Czytam relację, patrzę na mapę gdzie się poruszałeś i nadążyć za Tobą nie mogę.
    Drogę, którą przebyłem tego dnia, przeszedłby też sprawny piechur, jakby go mocno pogonić:)
    Ponad 60km - nie chciałbym być tym poganianym No chyba że diabeł tkwi w:
    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Spójrz na zdjęcie ze śniadaniem Wojtka - z rańca nawtyka się gryfickiego wędzonego i później po zażyciu tego "dopalacza" lata i nurkuje na swej srebrnej strzale, że dogonić nie sposób a trop złapać jeszcze trudniej!
    Dawniej mówiono że w dżemie siła drzemie - teraz jak widać w serze

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    06.2011
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    [Płotka]: … od razu miałam skojarzenie z moją ulubioną "Prostą historią" Lyncha :)
    Nie znam faceta. Też jeździ na rowerze?
    nie, na traktorku - kosiarce
    http://www.youtube.com/watch?v=8OnsVDKjhpc

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    Odcinek 4. Odpust w Łopience.

    Jestem już w dolinie, idą ludzie, jadą samochody. Ruchem kierują leśnicy.



    Patrzę krytycznie na swój wygląd. Spodnie ubrudzone od stóp do kolan a prawa nogawka do biodra. Z butów wystają wodorosty, pod podeszwami kilogram błota. Błotem oblepiony zegarek, błoto za paznokciami. W takim stanie chyba mnie do cerkwi nie wpuszczą!
    Pojechałem w górę doliny, mijając cerkiew i stojące przy niej kramy odpustowe oraz licznie już przybyłe samochody pielgrzymów zmotoryzowanych. Szukając łagodnego zejścia do rzeki, dotarłem do miejsca, w którym odchodzi dróżka do bazy namiotowej. Tam wlazłem do rzeki, zdjąłem buty i wymyłem je wewnątrz, z zewnątrz oraz pod spodem. Potem uprałem spodnie i skarpetki, bez zdejmowania. Na koniec wymyłem ręce i wróciłem na drogę. Trzeba pojeździć trochę po drodze, by woda z butów i spodni ściekła.



    Czując się już świeży i elegancki udaję się do cerkwi. Do rozpoczęcia mszy odpustowej było jeszcze dwie godziny, ale dokoła cerkwi coś się już działo.
    Przy drodze kramarze sprzedawali na straganach wiatraczki, baloniki i karabiny maszynowe.



    Na ustawionych w pobliżu dzwonnicy stołach panie młodsze i starsze rozdawały ciastka w zamian za datki na konserwację cerkwi.



    A w innym miejscu chleb ze smalcem i ogórkami kiszonymi oraz bigos.



    Obok kaplicy grobowej można kupić kopię ikony Matki Boskiej Łopieńskiej.



    Cerkiew w Łopience ma wezwanie św. Męczennicy Paraskewii, a odpust odbywa się w święto Matki Boskiej Różańcowej. Jak widać, Matka Boska nie miała nic przeciwko swojemu świętu u świętej Paraskewii a i Paraskewia też pewnie jest dumna, że tak zacna osoba zechciała u niej z odpustem zagościć. Kontynuując temat świętych, dochodzę do wniosku, że jeszcze jakiś trzeci święty w sprawach łopieńskiego odpustu palce maczał. Taki święty od zamawiana w niebie dobrej pogody. Według kilku różnych prognoz, w niedzielę, 7 października miało tu być 10 stopni i padać od rana. A do wczesnego popołudnia było około 17 stopni i okresami świeciło słoneczko. Nie wiem, kto to załatwił; święty Aleksy, św. Genowefa a może św. Jan Nepomucen?
    Około 9:30 z góry rozległy się śpiewy na ścieżce od Hyrczy ukazała się grupa ludzi. To ksiądz Piotr Bartnik przyszedł z pielgrzymami pieszymi z Górzanki.



    W cerkwi wszystkich przybyłych przywitał przedstawiciel Towarzystwa Karpackiego, o 10 był różaniec, o 10:30 odpustowa msza św.



    Wewnątrz było ok. 250 osób, na zewnątrz drugie tyle albo więcej. Ksiądz Piotr spowiadał w polowym konfesjonale.



    Uczestnicy przybyli pieszo, konno, autobusami, samochodami osobowymi i terenowymi. Zauważyłem tez dwóch rowerzystów krótkodystansowych. Quadów nie było.





    Ok. 12:30 wybrałem się w drogę powrotną. Na skrzyżowaniu w Polankach mignął mi przed oczami jakiś samochód z naklejonym ludzikiem w kapeluszu, z plecakiem i kijkiem. Odjeżdżał na północ. Nie zdążyłem zauważyć, kto to był.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar michalN
    Na forum od
    07.2008
    Rodem z
    kielce
    Postów
    217

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    Ta relacja to skarb dla takich jak ja, co im jesień nie wyszła i utknęli przy komputerach. Głosuję, żeby po finale części 5 były jakieś dokrętki, albo wersja reżyserska.

  7. #7
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: Do Łopienki przez Hyrczę – opowiadanie w 5 odcinkach.

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Odcinek 4. Odpust w Łopience (cytat z odpustu w roku2012)

    Ok. 12:30 wybrałem się w drogę powrotną. Na skrzyżowaniu w Polankach mignął mi przed oczami jakiś samochód z naklejonym ludzikiem w kapeluszu, z plecakiem i kijkiem. Odjeżdżał na północ. Nie zdążyłem zauważyć, kto to był.
    Dziś, po trzech latach, wiem już, kto to mignął. To był nasz naczelny forumowy, gitarowy wirtuoz.

    W tym roku odpust w Łopience już pojutrze. W programie miedzy innymi pielgrzymka z Górzanki przez Hyrczę pod dowództwem księdza Piotra Bartnika. Wyrusza o 7:00 spod cerkwi.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przyszłość Łopienki
    Przez KFranczak w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 94
    Ostatni post / autor: 21-11-2018, 22:47
  2. Przez karpackie przelecze, czyli z Czerniowiec do Worochty przez Hryniawe ;)
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 24
    Ostatni post / autor: 18-10-2012, 16:30
  3. Opowiadanie interaktywne ;)
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 07-04-2010, 17:57
  4. ...pogoń za sztukmistrzem z Lutowisk w krótkich odcinkach czasu skacząc to tu to tam.
    Przez trzykropkiinicwiecej w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 20-03-2010, 18:11
  5. Rajd Sierżantów [ opowiadanie ]
    Przez Henek w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 12-10-2004, 00:06

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •