Wojtku, w ostatniej chwili wyciągasz mnie swoją relacją z jesiennej depresji. Dzięki Tobie znów przewędrowałam trasę przez Hyrczę do Łopienki sierpniowej i zielnej sprzed lat kilku. To było jak transfuzja z mikro i makroelementami. Dziękuje Ci za nią i pozdrawiam. WUKA