Pokaż wyniki od 1 do 10 z 67

Wątek: Chodźcie dopóki macie światłość...

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: Chodźcie dopóki macie światłość...

    Wędrując po BN nieraz widziałem pozostałości wojenne - okopy, leje po pociskach. Ze względu na dość rozpowszechnioną wiedzę o walkach o Przełęcz Dukielską nie dziwił mnie ich widok. Jednak to, co spotkałem na odcinku granicznego szlaku od przeł. nad Roztokami do Czerenina zrewidowało moje wyobrażenie o możliwości nasycenia terenu okopami i innymi stanowiskami bojowymi. Prawie non stop w zasięgu wzroku można było odnaleźć wojenne ślady. Często okopy ciągnęły się wzdłuż grani co mnie dziwiło, jako że od strony słowackiej stok dość gwałtownie opadał w dół i nie sądzę by ktokolwiek odważył się od tej strony szturmować a jeśli linie obrony miały zapewnić powstrzymanie atakujących z polskiej strony to jak ewentualnie broniący mogli się wycofać? Widzę, że mało wiedzy w tym temacie mam. Z powodu tychże okopów nie jestem w stanie znaleźć następnych triangulów.
    Do tej pory nie spotkałem nikogo na szlaku, czasami wydawało mi się że słyszę jakieś głosy - przystawałem wtedy nasłuchując czy rzeczywiście nikt nie idzie aby w porę złapać psa na smycz. Nie jest groźny ale mógłbym to napotkanemu turyście wytłumaczyć dopiero później jak pewnie by się już przestraszył pędzącego na przywitanie w jego kierunku psa. W pewnym momencie usłyszałem głosy z boku ścieżki; patrzę lepiej a tam siedzi 3 facetów, ubrania mieli w ciapy więc nie zauważyłem ich wcześniej. Chwytam psa na smycz (przebiegł już wcześniej obok nie zauważając ich - nie nadaje się na obronnego ) i podchodzę do nich pytając o urobek. Pokazali łuski i naboje od Mosina i TT-ki a więc I i IIWŚ - co nie pokazali - nie wiem . Żegnam się z nimi i ruszam dalej. Jeszcze przed Czereninem mija mnie z przeciwnej strony biegacz. Przy schodzeniu z Czernina dają o sobie znać kolana - ze względu na ból schodzę zakosami. W końcu dochodzę do starego słupa granicznego, fotka i idę dalej. Dopiero w domu przy okazji dowiedziałem się, że nie jest to taki zwykły stary słup graniczny. Był on postawiony w 1939r. na trójstyku granic Polski, Słowacji i Węgier a później III Rzeszy, Słowacji i Węgier.
    Schodzę dalej szukając jakiejś drogi, która mogła by mnie doprowadzić do Solinki. Po chwili mija mnie powracający biegacz, zatrzymuję go pytając o drogę jednak on twierdzi, że nie widział żadnej prowadzącej w tamtą stronę i pognał dalej do Balnicy. Ja jednak widzę pomiędzy drzewami sągówki a jak są sągówki to pewnie droga też jakaś jest. Udaję się w tamtą stronę i rzeczywiście ją znajduję. Schodzę nią do rzeki Solinki, tam droga już z wielkimi koleinami. Koleiną bliższą mi płynie woda więc daję duży krok aby stanąć między koleinami. Noga jednak coś nie znajduje oparcia i zagłębia się w piękne błotko aż powyżej kostki, wskutek czego nabieram go do buta. Jak już jestem zbłocony to wolę iść koleiną z wodą, trochę się płuczę w Solince i wychodzę na drogę. Idę w stronę cmentarza, całkowita cisza i spokój. Przed cmentarzem tablica z polsko-słowackiej ścieżki Udava - Solinka. Coś kojarzę, że nie tak dawno ścieżka powstała więc słupy tablicy powinny być wystarczająco mocne abym mógł spokojnie zostawić przywiązanego do nich psa. Nie chcę go wprowadzać na cmentarz, choć pewnie nikt by nie widział. Kręcę się trochę po cmentarzu, oglądam nagrobki które przetrwały, fundamenty cerkwi i chyba nieopodal dzwonnicy poganiany przez ciągłe wycie wyżła. Wracam, wyciągam następną bułę dla niego i w zapadłej ciszy oddaję się odpoczynkowi. Do zmroku zostało ok. 1.5h a drogi 6km więc mogę leniuchować.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  2. #2
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Chodźcie dopóki macie światłość...

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Wędrując po BN nieraz widziałem pozostałości wojenne - okopy, leje po pociskach. Ze względu na dość rozpowszechnioną wiedzę o walkach o Przełęcz Dukielską nie dziwił mnie ich widok. Jednak to, co spotkałem na odcinku granicznego szlaku od przeł. nad Roztokami do Czerenina zrewidowało moje wyobrażenie o możliwości nasycenia terenu okopami i innymi stanowiskami bojowymi. Prawie non stop w zasięgu wzroku można było odnaleźć wojenne ślady. Często okopy ciągnęły się wzdłuż grani co mnie dziwiło, jako że od strony słowackiej stok dość gwałtownie opadał w dół i nie sądzę by ktokolwiek odważył się od tej strony szturmować a jeśli linie obrony miały zapewnić powstrzymanie atakujących z polskiej strony to jak ewentualnie broniący mogli się wycofać? Widzę, że mało wiedzy w tym temacie mam.
    Niedawno było na forum wspomniane, że w rejonie Przełęczy nad Roztokami są widoczne resztki wału granicznego z okresu po konfederacji barskiej. Natknąłeś się na coś takiego? Jeśli tak to chętnie zobaczyłabym zdjęcie. A może to te okopy wzdłuż grani?

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Macie lepsze pomysły na życie w Bieszczadach zimą? [wydzielony]
    Przez hucu w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 29-11-2012, 23:13
  2. Też tak macie?
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 20-11-2008, 22:57
  3. Czy zdarzyło Wam się kiedyś zabłądzić ? Może macie jakieś ciekawe zdarzenia ?
    Przez włóczykij w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 32
    Ostatni post / autor: 03-11-2008, 20:54

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •