Dorzucę kolejne trzy grosze słupkowe... A co...
Znalazłam na necie kilka artykułów Pana Eugeniusza Sobczyńskiego (płk rez. dr - wykłada na uniwersytecie w Toruniu - więc nie laik) . Pan ten zajmuje się historią pomiarów geodezyjnych i geografią wojskową w okresie II RP, może więcej ma tego zakresu, ale akurat to nas (bo razem z uszatek_mis się zasłupkowaliśmy) interesuje. Artykuły dotyczyły WIGu i jego poczynań. Napisałam do Niego maila i dostałam taką oto odpowiedź (fragmenty):
Skrót jest nadal tajemnicą, ale przynajmniej jest pewne że T.G.P. nie ma nic wspólnego z granicą. No i ze to punkty trygonometryczne, które są zaznaczone na setkach WIG.Dobrze Pani wnioskuje to nie są punkty graniczne tylko punkty trygonometryczne. Chociaż niektóre punkty trygonometryczne mogły być punktami granicy państwowej.Odsyłam do strony na której są opisane sprawy oznaczenia granicy państwowej http://geoforum.pl/?menu=47155,47282...-miedzywojenny. Oznakowanie punktów triangulacyjnych w II RP nie było jednolite, były też wykorzystywane punkty trygonometryczne pozostałe po zaborcach.
Poszukiwania rozsupłania skrótu trwają...
Odnośnie odpowiedzi jaką Długi dostał z GUGiKu - to nie jest spadkobierca WIGu, może nie muszą wiedzieć co dokładnie WIG czynił. Choć lepiej jakby dali odpowiedź "nie wiemy"Jakby komuś się chciało atakować spadkobiercę to są nim Wojskowe Zakłady Kartograficzne.



Odpowiedz z cytatem
