Jeżeli spotkasz miśka to będziesz farciarz numer 1. Ja jeżdze w Bieszczady kilka razy do roku i tylko raz spotkałem panią misiową z małym(w Łopience).U siebie zaś w B.Małym już 2 razy miałem przyjemność widzieć niedzwiedzia. Co do szczytu to ja bym wybrał Dwernik Kamień ale sam musisz zdecydować.Twoja kobita,Twój "problem",pozdro.