Uss! Muszę wyjaśnic jedną rzecz.W jednym z moich pomieszczeń gospodarczych mieszka najprawdziwsza kuna. Z racji oddalenia od Bieszczad nie może byc kuną bieszczadzką , stąd mój uzasadniony żal.Od pierwszego pobytu w Bieszczadach w wieku lat siedemnastu mija już prawie trzydzieści, więc kilometrów od dawna już nie liczę. Łażę przeważnie sam , stąd mała ilośc znajomych. Sękowiec , także lubię , więc jest szansa na jakieś piwo przy okazji . Pozdrawiam.