Pokaż wyniki od 1 do 10 z 60

Wątek: Ballada podtopiona w Sanie

Widok wątkowy

  1. #38
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,287

    Domyślnie Odp: Ballada podtopiona w Sanie

    Czas chybaż sprawdzić co jeszcze pomni
    Moja starawa łysawa głowa
    Zdaje się chyba, że mych Bieszczadów
    Autobus zawiózł mnie do Rzeszowa.

    Rzeszów troszeczkę zaniedbywałem
    Zawsze tam tylko przejazdem byłem
    Wreszcie pozwiedzam to zacne miasto
    Tak se stanowczo postanowiłem.

    Polskiego bluesa największa grupa
    Przecież w Rzeszowie właśnie powstała
    No i co z tego, że w tamtych czasach
    Mało bluesowo z początku grała.

    Lecz potem płyty przedoskonałe
    Że tylko kilka teraz wymienię:
    „Karate”, „Ogień”, „Blues”, „Żagiel ziemi”,
    „Na drugim brzegu…” oraz „Kamienie”.

    Te piękne dźwięki Tadzia Nalepy
    Już bardzo długo nie są mi obce
    Chcecie- nie wierzcie, lecz ich słuchałem
    Już kiedy byłem (ja) małym chłopcem, hej!

    A prócz Breakout’u i innych paru
    Grup, chociaż mało kto o tym wie
    Z Rzeszowa właśnie jest zapomniany-
    niesłusznie- zespół ten: RSC.

    Lecz najważniejszym powodem tego
    Że chciałem dłużej tutaj zabawić
    Są przyjaciele, dobrze wam znani
    Których wypada teraz przedstawić.

    Bartolomeo i Don Enrico
    Mamcia Dwa Chmiele Natalią zwana
    I Krzychu Prorok oraz kolega
    Któregom zabył niestety miana.

    Kiedym pozwiedzał to piękne miasto
    (Byłem na Rynku oraz pod zamkiem
    Pod kościołami, muzeum bajek-
    A Wisłok piękny musi być rankiem.

    Przy synagogach i w kilku parkach
    I przy teatrach, i przy Nalepie)
    Czas było spotkać się z przyjaciółmi
    A to spotkanie nie było w sklepie! Oj nie, oj nie!

    Piwo się lało, choć bez przesady
    I omawiane też zdjęcia były
    Nie tylko z polskiej części Bieszczadów
    Pamiętał będę ten wieczór miły.

    Aż czas był nadszedł, że wracać trzeba
    Do zobaczenia więc przyjaciele
    A na autobus co jedzie z dworca
    Wiozła Piskala Mamcia Dwa Chmiele.

    ***

    I to już koniec mojej ballady
    W której złe rymy i rytm złamany
    Widocznie Pan Bóg dając talenty
    Co do mnie inne miał jednak plany.

    Lecz to Bieszczady, więc niech nikomu
    Oblicza zbytnia nie skryje troska
    Że miast relacji rzetelnej, szczerej
    Ballada wyszła dosyć dziadowska.


    Koniec


    Dziękuję Henkowi za oprowadzenie i opowiedzenie o Rzeszowie. Dziękuję wszystkim bohaterom tego wiekopomnego dzieła- bez was nie było by właśnie takie jakie jest.


    Piskal
    Ostatnio edytowane przez Piskal ; 15-07-2013 o 23:12

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pamiętnik znaleziony w Sanie (drugi)
    Przez Piskal w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 112
    Ostatni post / autor: 19-01-2010, 18:37
  2. Ballada przygraniczna
    Przez Wiechu w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 28-05-2005, 21:22
  3. Ballada o drzewach
    Przez Marcin w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 11-11-2004, 13:52
  4. co z sytuacja na Sanie?
    Przez DOROTA w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 15-12-2002, 07:56
  5. Katastrofa ekologiczna na Sanie
    Przez Stachu w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-12-2002, 10:47

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •