Basiu, ceny promu na trasie Iljiczewsk-Batumi są tutaj:
Ильичевск - Поти/Батуми
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Witam,
Też wybieramy się w tym lub następnym roku na Gruzję i super, że założono tu taki wątek. Bardzo interesuje mnie relacja Buby. Czy mogę ją gdzieś przeczytać? Mogę podpowiedzieć odnośnie tanich biletów lotniczych. Na stronie fly4free.pl jest opcja "zapisania się" na newsletter'a z wyborem lotów do konkretnych miast. I tak właśnie jakieś 2 tyg temu dostaliśmy wiadomość o locie z Wawy do Tbilisi za 70zł w obie strony. Lot był na maj (nie pamiętam konkretnej daty). Warto się zapisać bo mogą się te promocje jeszcze pojawić - oczywiście szybko się bilety rozchodzą więc trzeba się raz dwa decydować :)
Być może niebawem dojdzie do Zlotu Bieszczadników w Gruzji:)
Pozdrawiam
Trochę dalej w tym dziale.
Dla ułatwienia podaje linki:
Gruzja 2012 (Tbilisi,Gori,Uplisciche,Borżomi,Bakuriani)
Kaukaz 2012 (Gruzja:okolice Kazbegi,Dżuty)
Kaukaz 2012 (Gruzja:okolice Szatili)
Góry Samsarskie (Gruzja- z Bakuriani do Achalkalaki)
Gruzja (wśród skalnych miast, cerkiewek i kolejek linowych)
Buba, mam nadzieję, że podałem w dobrej kolejności i niczego nie pominąłem.
Basiu nasze wyjazdy charakteryzuje totalna improwizacja .Wystarczy tylko grupka przyjaciół która jest "głodna" zobaczenia jak najwięcej a reszta jest tylko sztuką wieczornego kompromisu "co robimy jutro? "Taką formułę zastosowaliśmy jadąc jesienią na Bałkany-dojechać do Kalampaki w Grecji zobaczyć monastyry i powłóczyć się po Albanii i weszła z tego jedna z najciekawszych przygód w moim życiu
Moim kumplom taka formuła tak się spodobała że nie mamy zamiary jej zmieniać.Znamy tylko termin wyjazdu a reszta wychodzi w "praniu'
Wiemy że prom kursuje codziennie i nie ma problemu żeby się na niego dostać więc to nam wystarczy.Dostać się do Gruzji a potem Armienii a plany będziemy weryfikować na miejscu
)
Dziękuję serdecznie:) biorę się za studiowanie.
Hej odezwijcie się,czekamy z niecierpliwością.
W Armenii zrealizowalem moj plan, ktory kiedys tu opisalem. Wczoraj wrocilem z Karabachu do Erewania, dzis na bylem na pieknej wycieczce do jeziora Kari pod gora Aragats, potem pieszo z Amberd do Byurakan. Jutro wracam do Tbilisi i tu zacznie sie prawdziwa przygoda. Nie udalo sie nic zaplanowac.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki