Mam mniej więcej taką sama definicję przygody.
Z tym, że ja swoje wyjazdy dzielę na dwie kategorie - te na które jadę sama z przyjaciółmi, na których pełno jest przygód - i te, które organizuję lub prowadzę dla innych - na których ilość przygód jest z konieczności w pewnym stopniu ograniczona (ale nie zredukowana do zera).


Odpowiedz z cytatem