Kropku... czasami - przyznam się - czytając...się nie wczytuję, ślizgając się tylko wzrokiem kolejno po słowach. Czasami...nie rozumiem i nie chce mi się zrozumieć. Czasami...coś wydaje mi się...za bardzo? przekombinowane? ciężkie? Czytając nie czytam i zamykam nie pamiętając nawet co...

...ale czasami...czytam, czytam po raz drugi i trzeci...
czasami coś mnie wzrusza...
czasami coś zapada w pamięć...

Dzięki Kropku za Bilet...


Może dlatego, że przypomniał o tej kuli w gardle co to wskakuje gdzieś w okolicach leskiego ronda i puszcza dopiero gdzieś na piaskach mazowieckich...?
Może dlatego, że właśnie kolejna Babcia ....owa odeszła...?
A może tak po prostu dzisiaj...

Dzięki.