Po raz drugi przeczytałem relację "Bieszczady po raz drugi" i oprócz przyjemnych wspomnień coś mi przyszło do głowy.
Twoja wędrówka Krzychu jest taka grzeczna, ale zarazem bezkompromisowa. Czy nie przychodziła Ci ochota na skok w bok ?
Inaczej zapytam: czy oprócz utartych i przewodnikowych ścieżek nie kusiło Cię aby zrobić coś swojego ? Bieszczady nie kończą się na granicy Parku


Odpowiedz z cytatem