W niedziele wstajemy bladym switem (tzn kolo 8) zeby zdązyc na pociag. A dzis pogoda zacheca do wszystkiego ale nie do powrotu do domu :(
Schodzac do Rytra mijamy sympatyczny przysiółek
Z oddali usmiecha sie do nas ryterski wysokogorski zamek
Odwiedzamy jeszcze przestronna knajpe, w ktorej zakamarkach czai sie jeszcze klimat dawno minionych lat![]()
Najbardziej udal mi sie muflon z dzwoneczkiem na szyi pokazujacy ozór wszystkim knajpianym gosciom
W Tarnowie odkrywamy ze wszystkie rzezby na nowowyremontowanym dworcu maja charakterystyczne "czuprynki"
Czyzby to pulapki na gołebie?? (juz wiem czemu w pobliskim barze jest tak tanio i smacznie
A potem juz tylko kilkunastogodzinna przyjazn z PKP
Reszta zdjec:
https://picasaweb.google.com/1122023...BeskidSadecki#


) zeby zdązyc na pociag. A dzis pogoda zacheca do wszystkiego ale nie do powrotu do domu :(
Odpowiedz z cytatem