Mimo, że plany były inne to trochę przez przypadek, a trochę dzięki Maniowi przyplątaliśmy się na chwilę z Pawłem i Hero w piątkowy wieczór, a właściwie noc... Dziękujemy Piotrowi za przywitanie nas już w progu, bardzo miłe to było. A grajkom za nastrojowe granie... I za to, że znalazło się dla nas miejsce... Wielki ukłon w Waszą stronę :)
Niestety zawitaliśmy tylko na moment, nalewki na Wierchomli wzywały ;) ale miło było Was ujrzeć. Do zobaczenia na szlaku... My będziemy w Bieszczadach już w najbliższy piątek :)


Odpowiedz z cytatem