Glory! Glory! Hallelujah!
Mimo to istnieje szansa, że my z Wami nie.
Ale nie o tym miało być, gdyż istnieje wiele ciekawszych tematów, np. kwestia Rzeszowskiej Spółdzielni Mleczarskiej "RESMLECZ".
Spółdzielnia ta od wielu, wielu lat produkowała bardzo dobry twaróg i masło produkowała, i kefir, i mleko, i inne wyroby mleczarskie. Czy produkowała jogurt, nie wiem, ponieważ muszę się Wam przyznać, że za jogurtem to akurat nie przepadam. Co innego kefir! Ten to mogę pić litrami. Maślankę też chyba produkowali. I co? I wyobraźcie sobie, że spółdzielcy kilka miesięcy temu, jednogłośnie podjęli decyzję, żeby sprzedać się Mlekowicie! I teraz kefir ma nalepki z Mlekowity i już mi tak bardzo nie smakuje.
Resmlecz zatrudniał około 250 osób, ale nie mogę nigdzie się doszukać ilu ich stało, a ilu siedziało.
Nie zasada u Was dominuje tylko wiadomo kto. Jeśli u Was każdy byt ma po kilka jaźni, to może i trzeba wszystko w kółko powtarzać, na naszym forum jest to zbędne.
A Mlekowity chyba w dół.
Coś ta sala do fechtunku zaczyna śmierdzieć jak psujące się mleko. Moim zdaniem zdecydowanie potrzebne jest wietrzenie...
PS
A chleb kupuję w piekarni Społemowskiej nr 5 - moim zdaniem najlepszy chlebuś wypiekany w Rzeszowie, taki kilogramowy posypany kminkiem. Teraz urobię sobie twarogu (z Resmlecza/Mlekowity) ze śmietaną (z Resmlecza/Mlekowity) i cebulką (z placu Balcerowicza) i tak się nawtykam, że hej! Podobno do takiego serka dobra jest ta węgierska pasta paprykowa ze słoiczków, ale tego połączenia jeszcze nie próbowałem, więc zachęcał nie będę.



Odpowiedz z cytatem