A ja jestem tym złym cenzorem, który odbiera ludziom swobodę, tłumi wolność i utrwala reżim? Jestem cenzorem z okresu stanu wojennego? Serdecznie Ci dziękuję za takie porównanie.
Ja czytam forum (prawie) od deski do deski. Wciskam przycisk "Nowe posty" i czytam. Często nie sprawdzam co jest w jakim dziale i wątku, rozpoznaję to po pierwszych słowach (wersach, akapitach, zdjęciach) postu.
Uważam też, że nawymyślanie komuś w takim wątku wcale nie będzie ożywcze czy oczyszczające. Forum internetowe to nie jest życie, tutaj hamulce puszczają dyskutantom znacznie szybciej i to tutaj ludzie piszą tak, jak nigdy by się do stojącej przed sobą osoby nie odezwali. W życiu dwóch wściekłych na siebie ludzi może sobie dać po pysku i czasem to pomaga, kłótnia na forum zostawia niechęć do drugiej osoby i nie widzę możliwości aby tacy oponenci za chwilę dyskutowali w sposób kulturalny nt. fotografii czy wiersza.
O słodka naiwności... Przeszukaj archiwum forum, przeczytaj te tysiące postów teoretycznie nieobecnej tutaj osoby a będziesz wiedział, że nigdy odpowiedzi na te pytania nie dostaniesz. Bo to nie o to w tym wszystkim idzie.
I na koniec tytuł wątku - czy to było konieczne? Co działoby się na 'dojo' po taką właśnie nazwą?



Odpowiedz z cytatem