hallo,
hi,hi,hi "
jako sługa uniżony forum zgadzam się ze wszystkimi "przeciw "( za wszystkie "za"... sobie już podziękowałem );
to może spróbuję zachować kolej i może troszkę -przy okazji rozszerzę myśl:
Bartku-ten stan wojenny to taki czasookres w kontekście do znikania tekstów, nie wyciągaj pochopnych wniosków :)
( a czy jesteś cenzorem ...to już ...dojo odpowie...);
poważnie zastanawiałem się czy tego wątku nie umieścić w dziale : "Prozy i poezji...", ale dział jest zbytnio popularny i poprzez to ,wątek stałby się niewidoczny;
co do tytułu ( dzieńdobrykurwaprzepraszam- to dla tych którzy już go nie zauważyli) - w dalszym ciągu jestem do niego przekonany!
W nazwie skondensowana jest treść wątku- jest miejsce na potyczkę, emocję i wyciszenie.
Poprzez ucinanie go cięciem (a nie jest to NIKYO), powodujesz,że skumulowana agresja zawisa na chwilkę ,ale znowu się odrodzi i... będzie w coraz w brutalniejszy sposób się pojawiała i wylewała na inne wątki ...;
a natura ludzka jest wredna i liczba chętnych katów się spotęguje.
Proszę,potraktuj ten pomysł jakby to było ... jedno z wielu patio w Szkole Ateńskiej...
jest tu miejsce na filozofię; tam -nieopodal wody ,jest przestrzeń dla fotografii; w tym zamglonym zaułku przycupnęli miłośnicy poezji ;
...a to patio- tak to ,przepełnione słońcem w południe -to miejsce do potyczek.
(spacerując po dziedzińcu nie musisz tam zaglądać...ale to miejsce istnieje...czy zostanie przeniesione na drugi koniec ,czy będzie w centrum ,to powinna ukształtować myśl tych ,którzy tą szkołę tworzą...,
a nie... tylko ci co szkołą administrują :) )
Nikt nie każe tam wchodzić nikomu...czasami odgłosy potyczek przedostają się poza mury...zasada funkcjonuje... nie chcesz-nie wchodzisz.
Wybacz moją śmiałość ,ja to sługa uniżony i mimo wszystko znający swoje miejsce przy stole.
Dojo-jest miejscem ćwiczeń,jest miejscem do ćwiczeń różnorakich stylów walki.
Przeciwnikowi stojącemu się nie odmawia,czy jest zielonoskórym, czy też o płci przeciwnej ,czy też posługującemu się maczetą.
Jeżeli wszedłeś na matę,walczysz.
Dojo-to także miejsce do medytacji (zen),miejsce gdzie Budda doznał przebudzenia.
Jak ma ktoś się oczyścić- jeżeli nie ma na to miejsca ???.
Bartku-wybacz moją przemądrzałość (to po babci- herbu Puzyna z Kozielska).
Co do mojej naiwności...jak zwykle masz rację...ale przynajmniej mam tutaj możliwość zadawania pytań,a tak ...nie mam wcale.:)
Odpowiedź na zadane ,wiem, nie jest obowiązkowa, ale wiarygodność adresata wtedy się zmienia...
Czasami dwoistość osobowości sama się gubi ,kto jest kim i...wychodzą ciekawe rzeczy...jak pisanie o sobie w w trzeciej osobie... ,hi,hi,hi :)
Eskalacja nienawiści jest czymś powszednim-
Piszesz ,że w realu osoby walczące poprzez internet stałyby naprzeciwko i nawet na siebie by nie spojrzały...myślę,że właśnie poprzez kumulację nienawiści -zadadzą ciosy w biały dzień...a nie będzie to biała broń.
Basiu-
...wątek w tematach bieszczadzkich nie wiele wnosi...-zgadzam się,dlatego przykleiłem go w of-topie (a co on robi "u góry " ? :) ) ...ale nie do-końca podzielam Twoją opinię, dowiedziałem się przy okazji o pewnych stowarzyszeniach bieszczadzkich -(czy cóś- wybacz wątek zniknął ...) i ...jestem zadziwiony tak pozytywnie...jakaś siła dba o zachowanie bieszczadzkości charakteru Bieszczad (wybaczcie ...ta językowa oboczność , jest dla mnie ciągłym wyzwaniem :)) ,tym bardziej ,że znam osobę ,której nazwisko często się przytacza i nie zauważyłem u niej stroju kawalera zakonu,
zdarza mi się zaglądać do śmietnika...:) ,czasami znajduje tam i nawet szlachetności -kamienne (odkurzacz ma dobrą ssawkę )
:)
Sonka
cieszę się ,że tak bardzo lubimy moderatorów,
lubimy wspólnie ...hm....to w końcu kim ja jestem...,wybacz ...,ta moja wrodzona dwoistość się odezwała :)
co do fechtunku...
twierdzenie,że się nie szuka konfliktu ,a jednocześnie używa obraźliwych epitetów w stosunku do interlokutora, to kłamstwo .
i jeszcze stwarzanie poczucia że jest się ofiarą ,...mocne !
Heniu
a świetlistość ,która może tutaj się objawić ,przeleje się i napełni całe forum,...baa!...cały internet.
cieszę się,że nowe słówko poznałeś i to za moją skromną przyczyną...pozwól,niech się po-napawam tą chwilą ...tak...,teraz już wiem jak się czujesz...jak delektujesz mnie ,często ,wspaniałymi informacjami-obcymi dla mojego przyciasnego kapelusza :),
to ja dziękuję .
co do wyrozumiałości i zasad w dojo...
wyrozumiałość a raczej przyjazność...może to jest przyczyna burz ...a raczej jej brak?
-unikanie konfrontacji ( chociaż CHIBURI nie jest mi obce),ona jest mi najbliższa;
-i ...bycie głuchym -na słodki głosik- namawiający mnie do bezpośredniego zapoznania się z siłą przeciwnika...
ale ...nie jestem obojętny wobec nienawiści, tzn:nie jestem jej wyzbyty.
I czasami zdarza się ,że cienka czerwona linia nie jest tylko abstrakcją;
ale nie o tym .
wątek powstał z myślą o znalezieniu miejsca dla niepochwalanych idei wracania do przeszłości,pewnych błędów popełnionych i rozdrapywania ran ,te ciągłe wkładanie rąk w pokrzywy ...
gdzieś niech to się dzieje...
może tu?
po co przeżywać niemiłą niespodziankę ,czytając jakiś wątek napotykając arogancję i brak szacunku do innych...
zaskakujące jest to ,że robią to zupełnie świetni ludzie !
aha,
nie jestem żadnym etykiem,psychologiem a na zajęciach socjologii (socjologii mass-mediów) zaglądałem w dekolty koleżanek ,siedzących poniżej :))
sługa uniżony
pierogowy
i po co mi to było...( to znowu głos babci...)
:)


Odpowiedz z cytatem