Nie zgadzam się. Kasowane są posty, które zdaniem moderatorów nie powinny były w ogóle się pojawić. Przeniesienie ich do śmietnika nic nie zmienia. Jeżeli można przeczytać jak Jaś obraża Agatkę to ma ona prawo czuć się urażona niezależnie od tego gdzie ją obrażano. Były takie czasy, gdzie za obrażanie gości osobiście czuł się odpowiedzialny gospodarz i ja tak to właśnie widzę - jesteśmy tu wszyscy gośćmi ale i gospodarzami (nie tylko moderatorzy, a w zasadzie moderatorzy najmniej, oni są raczej służbą biegającą z miotłą; albo i z miednicą jak goście zbyt zagustują w trunkach) i nie pozwalamy aby u nas, nawet w obórce, obrażano gości.
Nie wyobrażam sobie moderacji forum bez możliwości kasowania postów. Oczywiście można powiedzieć, że posty są kasowane tendencyjnie, niesprawiedliwie, zbyt szybko lub zbyt powoli - ale to już inna dyskusja. Teraz rozmawiamy (tak sądzę) o regułach a nie o ich wprowadzaniu w życie.
A to do kogo aluzja Tomku? Każdy moderator tak według Ciebie wygląda albo ma coś w sobie z tego gościa?
A gdzie spotkałeś post edytowany przez moderatora? Znajdziesz takie na forum, ale jest ich śladowa liczba. W posty ingeruje się u nas w zasadzie wyłącznie przy okazji wydzielania wątków i raczej w celu rozbudowania postów o cytaty ułatwiające zrozumienie wyodrębnionego tematu. Co więcej nie ma możliwości aby wyedytować post "po cichu", ślad zawsze zostaje.
O kasowaniu postów w całości odpowiedziałem kilka linijek wyżej Basi.
Co miałem napisać napisałem. Będę dalej czytał ale swój udział ograniczę do kasowania postów lub ingerencji w ich treść, a w wolnych chwilach będę trenował buńczuczne przemówienia i walenie pięścią w mównicę.




Odpowiedz z cytatem