Jak widać dojo wzbudza kontrowersje...
A nie lepiej swojska imprezka w forumowej remizie? A na imprezce jak to na imprezce - znajdzie się i wredna ciotka i wujek co to wszystko wie, a i zjeść trzeba więc czasami zupa na stół wjedzie. A zdarzy się, że i ktoś z kłonicą wyskoczy - bo..bo..bo ja fam móóófie...co fy tam fiecie...pooomidorowa to wcale nie pooomidorowa!! To wczorajszy rosół...tylko ssss przeeecierem...ja fam mófie... !!!
A jak już zaczyna się robić mało wesoło to wtedy wkraczają Stróże Porządku Forumowego i przywołują do porządku co bardziej awanturujących się, którzy ani spokojnie zjeść, ani potańczyć, ani pogadać nie dają, bo ciągle...bo..bo..bo ja fam móóófie...co fy tam fiecie...
I wszystko gra.
No! Zupę zjedliśmy a w oczekiwaniu na kolejne gorące dania (pewnie z małą przerwą na jakąś kolejną bijatykę o MEGA WAŻNE SPRAWY) zatańczmy!!
Pląs śląski przy wodzionce już był, co teraz, co teraz?
(a krupniczek lubicie? taki z grzybkami? )



Odpowiedz z cytatem