Powoli zrównujemy się Wami, jest już nas 335 siedzących przy wirtualnym ognisku. Powtarzam u nas dominuje zasada: nikt nie pytał skąd się wziął, gdy do ognia się przysiadał. Spotkanie z panem Grzegorzem Leśniewskim było bardzo udane, goście dopisali. Była i pierwsza nasza wspólna wyprawa. Mnie akurat tam nie było, ale z opowieści i zdjęć wiem, że świetnie bawili się. Na naszej stronie jest fotorelacja. Następne spotkanie w Mikołajki. Być może będzie połączone w przejściem górskim, chyba pójdą do źródeł Strwiąża.
Piękny song, bardzo go lubię. Czasami jest to śmiech przez łzy. Działa to w obie strony. Chyba nasze akcje idą w górę, gdyż nawet super hiper nowi zakapiorzy bez namaszczenia Potockiego proszą nas promocję co poniektórych książek.![]()



Odpowiedz z cytatem