Nie mam za złe:)
Witaj, Bubo.
Więc trud zamiany moich odczuć w słowa budzące w czytelniku podobne odczucia nie poszedł na marne. A co do tego dymu snującego się po mieszkaniu… Dziwnym zbiegiem okoliczności planuję pitrasić jutro podobną do lecza potrawę, mianowicie peperonate: pomidory, papryka, cebula i czosnek smażone z dodatkiem oleju do wyparowania soku pomidorów. Przypraw nie daję, poza solą i pieprzem. Czując się winny straty lecza przez Ciebie, zrobię nieco więcej peperonate. Będziemy kwita?