Dziękuję, Michale. Przyjmij i Ty moje pozdrowienia.
Nie wiem jak się zmieniło w Kaczawskich nie mając skali porównawczej, dopiero trzy lata temu byłem tam po raz pierwszy. Porównując je do innych gór, widzę parę różnic. Na przykład mało jest szlaków i słabo są oznaczone, nie ma żadnego schroniska, a turystów jest tam bardzo mało. Jeszcze na Okolu czasami zdarzy się spotkać kogoś, a poza tym miejscem jest pusto. Całymi dniami chodzę nie widząc nikogo. Pamiętam, że gdy pierwszy raz tam byłem, a szedłem głównym szlakiem prowadzącym od Przełęczy Widok via Skopiec, spotkałem tylko psa. Chyba był stęskniony ludzi, bo szedł ze mną kawałek.
Dzisiaj byłem w tych górach. Myszkowałem poza szlakiem w okolicach wsi Lubiechowa i wokół Sokołowskich Wzgórz.